| ° Forum ° Szukaj ° | |
| Salon i serwis - Mercedes Poznań. [{] Auto giełda [{] dostawcze samochody [{] Antykwariat - monety [{] |
| Kumys / alkohol |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Lechox
|
Posted: 20 Lut 2002 14:40:14 jezeli ktos musi sie napic by porozmawiac z kims....
Bardzo jest mi blizkie to zdanko.... Jakis czas temu mialem ogromny problem z kontaktami interpersonalnymi... poprostu balem sie ludzi... zwlaszcza tych ktoorych uwazalem za blizkich i waznych... Zastosowalem najprostrzy sposoob.... byl to alkochol... (tak prawde moowiac to stosowalem go na wszystkie dolegliwosci...).... tylko ze bardzo poozno zauwazylem ze ta metoda ma dzialanie uboczne... ludzie ci zaczeli sie odemnie odwracac.... mysle ze dla tego ze ich poprostu oklamywalem.... -nie bylem soba... po dlugim czasie... przy pomocy innych ludzi nauczylem sie szanowac SIEBIE... poznawac wlasna wartosc, a przede wszystkim sie polubilem, takim jakim jestem... wraz z moimi wadami... a mam ich wiele... (przynajmniej wiem ze je mam.... :-).... Dzisiaj jusz wiem ze picie jest fajne... ale nie dla mnie... a tak prawde powiedziawszy to od ponad 5 latek jest mi jusz do niczego nie potrzebne... Zauwaz ze nie mowie ze woodeczka jest niedobra... poprosto jest mi juz do niczego nie potrzebna... Tak na marginesie ci powiem ze przez prawie 20 latek walenia gozalki baaaaaardzo doozo stracilem.... tera prooboje to nadrobic... z rooznym skutkiem... ale przynajmniej sie staram... :-) ......i jest COOL! POZDRAWiAM! |
| Lechox
|
Posted: 20 Lut 2002 19:55:58 Witam ponownie! Widze ze mammy troszke wspoolnego... Mi tez sie wydaje ze lubilem ten szmerek... ale jedno sprostowanie.... ja sobie wcale nie odmawiam "dobrego" trunku.... ja poprostu stwierdzilem jakis czas temu, ze go nie potrzebuje... :-) Nie ilosc, a waga problemoow jest istotna.... a, wybacz mi okreslenie "przymulenie" ktoore nazywasz szumkiem, (mile okreslonko)jest tylko przymuleniem... :-) poprostu on znieczula.... tylko ze czsami odpuszcza... i sprawy ktoore sa do zalatwienia trzeba zalatwic zanim sie stana problemami... Wiesz ja juz nie wieze ze alkochol moze smakowac... doslownie, teraz uwazam ze ma ON ochydny smak... ale jest to tylko moje zdanie... :-), Wiesz, jak sie zastanawialem nad swoim piciem, doszedlem do wniosku , ze byl on tylko moim nazedziem, mial poprawic nastrooj, zjednac przyjaciol, dodac odwagi, itd, itd, ale jak pogadalem troszke z przyjaciulmi, to okazuje sie ze oni to widzieli ZUPELNIE INNACZEJ.... a tem szumek... konczyl sie KACEM... (moralnym tysz...) Nie zrozum nmie mnie czasami zle , ja nikomu nie mam zamiaru obrzydzac picia, uwazam ze kazdy moze ze swoim zyciem zrobic to co zechce.... bo to jest jego zycie... :-).... jest tylko jeden warumek, niech ponosi do konca wszystkie konsekwencje.... Acha, wiesz ze najwiecej klopotu sprawialo mi pytanie " po co pilem..?" zwlaszcza gdy zadalem je sobie sam... nie potrafie na nie odpowiedziec... tak szczeze i do konca.... moze tobie sie to uda... :-) - jak mi ktos powie ze woodka jest smaczna to dostanie w rylo... :-) - jak powie ze lubi miec kaca to ja powiem ze jest masochista... :-) - jak powie ze jest bardziej rozrywkowy to mu zrobie film VHS,,, i pokaze na droogi dzien jakie zrobil z siebie bydladko... :-) - moge znalez jeszcze kilka przykladuw.... tylko po co..? :-) I NAJWAZNIEJSZE ! -NIGDY NIE UDALO MI SIE ZALATWIC POZADNIE ZADNEJ SPRAWY.... szkoda tylko ze tak pusno to zrozumialem.... ;-)... Wic nie pozostaje mi nic innego jak zyczyc tym co pija, "SMZCZNEGO!; NA ZDROWIE! i MILEJ ZABAWY! (ale wlasnym kosztem...)" |
| ac3
|
Posted: 19 Lut 2002 20:50:55 jezeli ktos musi sie napic by porozmawiac z kims to prosze na priwa joanna |
| Kamilcia
|
Posted: 28 Lut 2002 17:17:33 jezeli ktos musi sie napic by porozmawiac z kims
to prosze na priwa joanna Nam sie tylko tak wydaje ze alochol nam w czyms pomoze ale na prawde on rujnuje tylko nasze zycie.Oczywiscie czasem bywa tak ze sie napijemy i jest spox ale jezeli jest tow malych ilosciach.potem to jusz szkodzi |
| Kasia Marczyk
|
Posted: 28 Mar 2002 09:25:09 Czesc!Pisze pierwszy raz wiec nie wiem jak mi to wyjdzie.chcialabym sie dowiedziec co ludzie mysla o alkoholu i jak sobie radza jezeli u kogos w rodzinie jest osoba ktora go naduzywa.Pozdrawiam pa |
| sqrczak
|
Posted: 29 Mar 2002 04:20:03 Czesc!Pisze pierwszy raz wiec nie wiem jak mi to wyjdzie.chcialabym sie
dowiedziec co ludzie mysla o alkoholu i jak sobie radza jezeli u kogos w rodzinie jest osoba ktora go naduzywa.Pozdrawiam pa nio czesc co mysla ? hmn ciekawe pytanie w tej kwestii wypowiadac sie nie bede a jesli chodzi o radzenie sobie to cush .... sami radza sobie dosc kiepsko , z regoly potrzebna jest pomoc z zewnatrz ... a to niestety wiaze sie ze "zdradzeniem wielkiej rodzinnej tajemnicy" ktora oczywiscie tajemnica nei jest ok nie bede sie rozpisywal jesli masz jakies konkretne pytania wal na priv sqra |
| pawel
|
Posted: 2 Wrz 2002 14:06:57 Jestem uzalezniony od alkoholu nie pije ponad rok Borykam sie z ta choroba od 15 lat Mam nadzieje ze tym razem wygram z nalogiem O chorobie alkoholowej wiem wszystko i sluze pomoca |
| Lechox
|
Posted: 3 Wrz 2002 18:02:48 Jestem uzalezniony od alkoholu nie pije ponad rok
Borykam sie z ta choroba od 15 lat Mam nadzieje ze tym razem wygram z nalogiem ... z tym uzaleznieniem nikt nie wygral, na pewno nie ten kto z nim GRA O chorobie alkoholowej wiem wszystko i sluze pomoca
zazdroszcze Ci .. chociaz nie pije jakis czas to co chwila jestem zaskakiwany... problemami zwiazanymi z tym uzaleznieniem.... .. boje sie tych co WSZYSTKO wiedza.... ;-) pozdrawiam ps ja przyjmuje kazda pomoc... |
| warchol2
|
Posted: 5 Wrz 2002 16:14:42 zazdroszcze Ci .. chociaz nie pije jakis czas to co chwila jestem zaskakiwany... problemami zwiazanymi z tym uzaleznieniem.... .. boje sie tych co WSZYSTKO wiedza.... ;-) pozdrawiam Lechox pokory :-))) Kazdemu z nas zdawalo sie w pewnym okresie czasu ze teraz to tylko papiery terapeuty i praca na odwyku ,przyznaje sie mnie tez to dopadlo ;-((. O dziwo niedawno kiedy postanowilem zlozyc papiery na studia i moglem rzeczywiscie wybrac kierunek zwiazany z uzaleznianiami - pomyslalem sobie ze zaczyna sie tam robic zbyt tloczno od niepijacych alkoholikow i ze nie jest to chyba to co naprade chcialbym robic w zyciu. Tarapia jako praca zawodowa to praca mozolna i ciezka a na dodatek poki co niezbyt intratna.Zawsze jednak moge pomagac kiedy jestem na mitingu ,podczas terapii lub wtedy kiedy ktos mnie o to poprosi . pozdrawiam warchol |
| Lechox
|
Posted: 6 Wrz 2002 14:48:27 thx :-) |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.414 users miniBB.net © 2001-2009 op19 matematyka transport giełda przytulny dom computo |