| Kumys / Prawo do smierci... |
| << . 1 . 2 . |
| Autor | Wiadomość |
| Monika Gibes
|
Posted: 31 Sty 2001 10:28:30 Masz zajebista racje!!!
Jest wiele takich przykladow ale pierwszy z brzega to obowiazek jezdzenia w zapietych pasach w samochodzie. PO JAKA CHOLERE??? Nigdy albo, jezeli juz
przez pomylke zapinam pasy, juz wiele razy zatrzymywala mnie policja i zawsze sie mi przywalil ze jeżdze bez pasow. Ja za kazdym razem tlumacze glupawemu policjantowi ze to moja sprawa i ze jak sie zabije to tez bedzie moja sprawa. W ten sposob nie wyzadzam nikomu krzywdy, nie prowadze do niebezpiecznej sytuacji na drodze itd. Mowie temu debilowi ze nigdy nie jezdze w pasach i nie bede i ze np motocyklisci jako o wiele bardziej narazeni na wypadek i urazy niz kierowcy samochodow tez powinni byc przywiazani do motoru. Po tym wszystkim kazdy gliniaz przyznaje mi racje i jeszcze nigdy nie zaplacilem za to mandatu. Co wy na to? Ja? Uważam, że ci gliniarze powini zmienić pracę, skoro tak łatwo ich przegadać (zawsze byłam zdania, że przy naborze do tej służby powinno się brać pod uwagę IQ ;-) Coś mi się wydaje, że młody jesteś, nie? Pewno jeszcze nigdy nie wpadło Ci do głowy, że jadąc bez pasów możesz mieć wypadek, w wyniku którego nie zginiesz i narazisz się po prostu na śmierć, ale możesz na trwałe się okaleczyć. I stać się myślącą roślinką, którą ktoś będzie musiał się opiekować, łożyć na jej utrzymanie. Że będziesz potrzebował pomocy przy odżywianiu się, że ktoś będzie musiał zmieniać ci pieluchy, myć, przewracać, żebyś nie dostał odleżyn etc. I nawet nie będziesz już zdolny do tego, by dysponować swoim życiem i zakończyć je na własne życzenie. Podobała by ci się taka perspektywa? Pomijam już zupełnie fakt, że na twoją egzystencje szła by kasa z podatków tych, co jeżdżą w pasach... Monika |
| Tomasz Stawarz
|
Posted: 31 Sty 2001 12:01:51 ciach sza by kasa z podatkw tych, co jed$B?1(B w pasach...
Monika Popieram - nie yjemy w pustce. Tomek |
| Aneta Reluga
|
Posted: 31 Sty 2001 12:31:33 Przemiła osoba, chcąca być znana jako Monika Gibes, A tu się wtrącę... Coś mi się wydaje, że młody jesteś, nie? Pewno jeszcze nigdy nie wpadło Ci
do głowy, że jadąc bez pasów możesz mieć wypadek, w wyniku którego nie zginiesz i narazisz się po prostu na śmierć, ale możesz na trwałe się okaleczyć. Identyczną sytuację może spowodować _zapinanie_ pasów, zwłaszcza w mniejszych samochodach. Prosty przykład: 126p wgnieciony w drzewo. Sprasowało go na niecały metr. Oboje pasażerów przeżyło i wyszło z tego z potłuczeniami (sic!) tylko dzięki temu, że NIE zapięło pasów. W trakcie zderzenia wywaliło drzwi po obu stronach i dosłownie wykatapultowało pasażerów na boki. To akurat autentyk, ale mogę sobie doskonale wyobrazić inne wypadki, w których to właśnie pasy spowodowałyby śmierć lub takie właśnie okaleczenie. Nie sądzę więc, jakoby nakaz stosowania pasów miał jakiś sens. Ba, powiem więcej: nie zdziwiłabym się, gdyby ktoś wytoczył proces twórcom tego nakazu w przypadku udowodnienia, iż zapięcie pasów było bezpośrednią przyczyną śmierci... An. |
| Dariusz Laskowski
|
Posted: 31 Sty 2001 15:05:18 Coś mi się wydaje, że młody jesteś, nie? Pewno jeszcze nigdy nie wpadło Ci
do głowy, że jadąc bez pasów możesz mieć wypadek, w wyniku którego nie zginiesz i narazisz się po prostu na śmierć, ale możesz na trwałe się okaleczyć. Identyczną sytuację może spowodować _zapinanie_ pasów, zwłaszcza w mniejszych samochodach. Prosty przykład: 126p wgnieciony w drzewo. Sprasowało go na niecały metr. Oboje pasażerów przeżyło i wyszło z tego z potłuczeniami (sic!) tylko dzięki temu, że NIE zapięło pasów. W trakcie zderzenia wywaliło drzwi po obu stronach i dosłownie wykatapultowało pasażerów na boki. To akurat autentyk, ale mogę sobie doskonale wyobrazić inne wypadki, w których to właśnie pasy spowodowałyby śmierć lub takie właśnie okaleczenie. Nie sądzę więc, jakoby nakaz stosowania pasów miał jakiś sens. Ba, powiem więcej: nie zdziwiłabym się, gdyby ktoś wytoczył proces twórcom tego nakazu w przypadku udowodnienia, iż zapięcie pasów było bezpośrednią przyczyną śmierci... Badania pokazały, że ludzie którzy zapinają pasy jeżdżą _ryzykowniej_... |
| Róża
|
Posted: 1 Lut 2001 07:43:58 Niestety w większoś narkomanów nie pracuje, nie jest
ubezpieczona, ma wyroki lub zdobywa pienądze na drodze przestępstwa. Bez przesady z tą większością. Znałem sporo ludzi, którzy brali i pieniądze zdobywali legalnie (pomijam handel towarem). Z tym ubezpieczeniem itd. to też przesada. Narkoman < kompociarz. |
| Michel z pracy
|
Posted: 1 Lut 2001 11:01:35 Proffessor Rudolfix napisał: Nie dramatyzuj! Manta pisze o czyms zupelnie innym niz danny - tyle
chcialem powiedziec.
Czyli zakładasz, że szansa, by biorący od czasu do czasu się uzależnił jest równa lub bliska zeru? :-O r.
Michel |
| << . 1 . 2 . |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.017 users || polityka prywatnosci miniBB.net © 2001-2012 op19 matematyka transport computo yemin |