| ° Forum ° Szukaj ° | |
| Salon i serwis - Mercedes Poznań. [{] Auto giełda [{] dostawcze samochody [{] Antykwariat - monety [{] |
| Kumys / aa? |
| Autor | Wiadomość |
| sdh
|
Posted: 1 Lip 2003 09:19:48 mam kumpla, ciagle chodzi pijany, probuje mi wciskac jakies zalosne usprawiedliwienia, zadne argumenty do niego nie przemawiaja. znamy sie od prawie 10 lat, nie chcial bym go zostawic w takim stanie. co robic? |
| Marzena
|
Posted: 1 Lip 2003 20:23:43 mam kumpla, ciagle chodzi pijany, probuje mi wciskac jakies zalosne
usprawiedliwienia, zadne argumenty do niego nie przemawiaja. znamy sie od prawie 10 lat, nie chcial bym go zostawic w takim stanie. co robic? Nie wiem. Sama mam podobny problem, dlatego rozumiem i Ciebie, i Twojego kumpla. Ale jedno wiem na pewno: pomóc sobie musi sam. Chyba jest tak, że trzeźwy nie pomoże pijanemu, jeżeli pijany tego nie chce. A może właśnie zaproponuj mu poczytanie tej grupy... Niech zobaczy, że nie jest wyjątkiem, że jest wielu ludzi, którzy też tak mają, a jednak nie wstydzą się tego (bo czego wstydzić sie w necie, przecież nikt go potem nie rozpozna na ulicy...). Myślę, że to może być dobry początek powrotu do normalności. Pozdrawiam Marzena |
| wojciech
|
Posted: 4 Lip 2003 09:07:54 Alkoholizm jest choroba i to choroba prowadzaca do smierci. Rozumiem wiec, ze nie mozesz patrzec jak twoj kumpel stacza sie w tym niebezpiecznym kierunku. Oczywiscie, aby nastapil proces zdrowienia musi tego chciec uzalezniony, ale jesli bedziemy czekac az on zacznie chciec, to mozemy tak czekac az do smierci (alkoholika). Dobrze jesli jest osoba, ktorej na nim zalezy i chce mu pomoc. Ale bardzo rzadko nasze argumenty do alkoholika trafiaja - zaraz wychodzi z calym systemem zaprzeczen i usprawiedliwien. Ale nie znaczy to, ze jestesmy tu bezradni. Warto jednak, abys nie probowal samodzielnie, lecz skorzystal z pomocy specjalistow. Wiem, ze on nie bedzie chcial udac sie do zadnej poradni. ale mozesz tam pojsc ty i poprosic ich o pomoc. Powinni udzielic ci tam informacji jak postepowac, aby zmotywowac twojego kumpla do wziecia sie za siebie. Adresy instytucji zajmujacych sie problemem alkoholowym znajdziesz pod adresem http://www.odwyk.pl/ . W kazdym miescie i w kazdej minie znajduje sie Miejska/Gminna Komisja Rozwiazywania Problemow Alkoholowych - pytaj sie o nia w UM lub UG. Tam tez mozesz uzyskac potrzebne informacje, a nawet powiem wiecej, jest to instytucja w ktorej mozna zglosic osobe uzalezniona. Oni wtedy rozpoczynaja (przynajmniej powinni) prace nad tym, aby doprowadzic do podjecia terapii przez uzaleznionego - zainteresowany zostaje wezwany do stawienia sie przed komisja i tam mowi o swoim problemie ("braku problemu"). Jest rowniez spora siec klubow abstynenta i klubow Anonimowych Alkoholikow. Tam tez mozesz szukac odpowiedzi na swoje pytanie. Czasem niektore kluby praktykuja akcje indywidualnego odzdzialywania na uzaleznionego aby go zmotywowac. Wiem i rozumiem, ze to co napisalem, moze ci nie wystarczyc, ze mogles oczekiwac gotowej odpowiedzi co zrobic. Ale ja nie jeste specjalista w tej dziedzinie (choc mam tu pewne male doswiadczenie i triche wiedzy) wiec uwazam, ze bedzie najlepiej gdy skorzystasz z pomocy prawdziwych fachowcow. Jesli jednak mialbys problemy z dotarciem do takowych, to prosze o kontakt tez do literatury: "Interwencja Planowa" - broszurka wydana przez PARPA - do pozyczenia w klubach AA i "Motywowanie do terapii" - tez wydawnictwo PARPA. Zycze ci aby twoje starania odniosly pozytywne skutki. Pozdawiam sedecznie Wojtek mam kumpla, ciagle chodzi pijany, probuje mi wciskac jakies zalosne
usprawiedliwienia, zadne argumenty do niego nie przemawiaja. znamy sie od prawie 10 lat, nie chcial bym go zostawic w takim stanie. co robic? -- sdh Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl - http://www.gazeta.pl/usenet/ |
| Elwis
|
Posted: 4 Lip 2003 23:05:36 Czasem żeby człowiekowi pomóc, należdy dać mu powód by mógł zacząć żyć. Można by się zastanowić dlaczego zaczął pić? Towarzystko, by pokazać że jest się kimś? bo robię coś czego wy nie robicie? tego już nie zmienisz, ale możesz dać mu coś, nie musi być wymyślne, czasem wystarcza drugi człowiek, co innego nie wiem, nie jestem specjalistą, może to co napisałem ci się nie przyda, ale tak myślę, potrzebna mu pomoc i jeden człowiek mu nie pomoże |
| aga
|
Posted: 8 Lip 2003 07:12:00 Jestem alkoholiczką, jestem trzeźwa od 2 lat. Przeszłam terapię i AA. Jak zaczniesz kumplowi mówić, że jest alkoholikiem to po prostu stracisz kumpla. On podświadomie o tym wie ale sam przed sobą się nie przyzna. Szczerze - nic nie zrobisz, bardzo mały procent z tego wyłazi. Proces staczania się trwa tu dziesiątki lat i delikwent tego nie rejestruje. Jeśli sam sobie nie pomorze to nikt mu nie pomorze. Mam wielu takich kumpli i po prostu zostawiłam ich bo chcę żyć. Jak dojrzeje do trzeźwienia sam będzie szukał pomocy. Rada - znajdź sobie nowego kumpla. aga |
| sdh
|
Posted: 9 Lip 2003 18:01:07 Jestem alkoholiczką, jestem trzeźwa od 2 lat. Przeszłam terapię i AA.
Jak zaczniesz kumplowi mówić, że jest alkoholikiem to po prostu stracisz kumpla. On podświadomie o tym wie ale sam przed sobą się nie przyzna. Szczerze - nic nie zrobisz, bardzo mały procent z tego wyłazi. Proces staczania się trwa tu dziesiątki lat i delikwent tego nie rejestruje. Jeśli sam sobie nie pomorze to nikt mu nie pomorze. Mam wielu takich kumpli i po prostu zostawiłam ich bo chcę żyć. Jak dojrzeje do trzeźwienia sam będzie szukał pomocy. Rada - znajdź sobie nowego kumpla. no pewnie... alkoholizm to choroba, rak tez. a jak by dostal raka to tez mialbym go olac... litosci |
| ..::HESS::..
|
Posted: 16 Lip 2003 06:18:46 wstukał/a w klawiszki: no pewnie... alkoholizm to choroba, rak tez. a jak by dostal raka to tez
mialbym go olac... litosci Nie olać, ale nie jesteś w stanie mu pomóc. On sam musi tego chcieć. Jeśli nie jesteś jego najbliższą rodziną to nawet nie możesz go zmusić sądownie do leczenia. pozostaje Ci tylko czekać, być blisko, być gotowym do pomocy. Ale nie pomocy tuszowania skutków picia, to musi sam zobaczyć. Sam musi dojść do własnego dna. Jak się do niego dobije to zrozumie i zacznie myśleć, przedtem żadne tłumaczenia nie pomogą. Możesz mu ciągle zadawać pytanie "Czy Tobie wydaje się że pijesz tak samo jak inni?" Ale nie żądaj odpowiedzi, wręcz nawet zadaj pytanie i nie pozwól mu odpowiedzieć, niech zostanie sam z tym pytaniem. Nie podawaj mu przykładów że tak nie jest, znajdzie mnóstwo przykładów na swoją obronę. Alkoholizm to choroba zaprzeczeń i myślenia marzeniowo-życzeniowego. On żyje w swoim świecie... Pozdrawiam Dopiero od siedmiu lat... |
| warchol2
|
Posted: 26 Sier 2003 10:53:42 Jest rowniez spora siec klubow abstynenta i klubow Anonimowych
Alkoholikow. Tam tez mozesz szukac odpowiedzi na swoje pytanie. Czasem niektore kluby
praktykuja akcje indywidualnego odzdzialywania na uzaleznionego aby go zmotywowac. Wojtku jestes bardzo dobrze w tym wszystkim zorientowany , dlatego pozwole sobie na pozor nic nie znaczaca uwage.Wiekszosc niepijacych alkoholikow ,wyrywa sobie wlosy z glowy na sama wzmiankie o "klubach AA " . Nic takiego nie istnieje , sa to wspolnoty lub grupy . Kluby moja staus , skladki i pewnie jakos ewidencje czlonkow - natomiast na grupie AA nikt nikogo nie pyta o wiek , nazwisko ,wyksztalcenie itp szczeguly .Nie ma czegos takiego jak listy uczesnikow i nie ma przymusu przychodzenia . Uczesnictwo jest calkowicie dobrowolne i tym grupy AA roznia sie od innego rodzju instytucji . Jeszcze raz Wojtku przepraszam za ta uwagie , ale wydalo mi sie to na tyle wazne aby sie tym podzielic chociaz podejrzewam ze doskonale sie w tym orientujesz . Pozdrawiam PW |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.435 users miniBB.net © 2001-2009 op19 matematyka transport giełda przytulny dom computo |