| ° Forum ° Szukaj ° | |
| Salon i serwis - Mercedes Poznań. [{] Auto giełda [{] dostawcze samochody [{] Antykwariat - monety [{] |
| Kumys / jeszcze jeden alkoholik |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Aga
|
Posted: 1 Lis 2003 09:37:41 Witam Cztery lata temu związałam się z facetem dla kieliszka - tj piliśmy razem - było extra - zresztą sami wiecie jak to jest jak dobiorą się 2 menele. Straszne awantury i agresja słowna z jego strony otrzeźwiły mnie - poszłam 2 lata temu do AA i nie piję. Po 2 miesiącach niepicia dałam mu ultimatum ja albo wóda i przestał pić na parę miesięcy potem jedno, dwa piwa itd. Walczyłam ponad rok, prośby, groźby sami wiecie. Pił w kiblu, w garażu, pod schodami, na spacerach itd. Prawka nie ma od 10 lat ale przestał jeździć pół roku temu po kolejnym ultimatum - w tym roku 3 sprawy karne za jazdę po pijaku i brak prawka. W ciągu 4 lat 5 wypadków samochodowych. Nie wytrzymałam wywaliłam go z domu - teraz chodzi jak zbity pies i mówi że nie pije i chodzi do AA. Tyle razy łgał, że mu nie wierzę. Jego ojciec jest alkoholikiem - menelem. On ma strasznie spapraną wódką psychikę. Jak pół roku nie pił był innym człowiekiem. Kłóciliśmy się ale o coś a nie o krzywo pokrojoną cebulę. Czy jest jakaś szansa dla takiego faceta. Agnieszka |
| fikus
|
Posted: 1 Lis 2003 16:18:12 Jest przeczytaj moja odpowiedz na "wspoluzaleznienie" kilka linijek nizej.tam masz wszystko napisane. Pozdraiwam Witam
Cztery lata temu związałam się z facetem dla kieliszka - tj piliśmy razem - było extra - zresztą sami wiecie jak to jest jak dobiorą się 2 menele.
Straszne awantury i agresja słowna z jego strony otrzeźwiły mnie - poszłam 2 lata temu do AA i nie piję. Po 2 miesiącach niepicia dałam mu ultimatum ja
albo wóda i przestał pić na parę miesięcy potem jedno, dwa piwa itd. Walczyłam ponad rok, prośby, groźby sami wiecie. Pił w kiblu, w garażu, pod schodami, na spacerach itd. Prawka nie ma od 10 lat ale przestał jeździć
pół roku temu po kolejnym ultimatum - w tym roku 3 sprawy karne za jazdę po
pijaku i brak prawka. W ciągu 4 lat 5 wypadków samochodowych. Nie wytrzymałam wywaliłam go z domu - teraz chodzi jak zbity pies i mówi że nie pije i chodzi do AA. Tyle razy łgał, że mu nie wierzę. Jego ojciec jest
alkoholikiem - menelem. On ma strasznie spapraną wódką psychikę. Jak pół roku nie pił był innym człowiekiem. Kłóciliśmy się ale o coś a nie o krzywo pokrojoną cebulę. Czy jest jakaś szansa dla takiego faceta.
Agnieszka |
| Andrzej
|
Posted: 2 Lis 2003 02:19:24 Witam
Cztery lata temu związałam się z facetem dla kieliszka - tj piliśmy razem - było extra - zresztą sami wiecie jak to jest jak dobiorą się 2 menele. Nie czytalem maila ale jesli chodzi o alkoholizm polecam (z bliskiego doswiadczenia) lek o nazwie CAMPRAL. Drogi ale skuteczny. Nie zadne esperale ani inne wynalazki. CAMPRAL. |
| ..::WISKOLER::..
|
Posted: 3 Lis 2003 09:25:43 mozolnie myślał/a i wstukiwał/a w klawiszki: Nie czytalem maila ale jesli chodzi o alkoholizm polecam (z bliskiego doswiadczenia) lek o nazwie CAMPRAL. Drogi ale skuteczny. Nie zadne esperale ani inne wynalazki. CAMPRAL. Witam. Ciekawe z jak bliska znasz CAMPRAL. Jeśli to co tu pisze jest prawdą (zwłaszcza to co jest na samym końcu) http://www.terapia.rubikon.pl/html/2001/zdziwienie%20i%20edukacja.htm to ja sie na CAMPRAL nie zdecydowałbym. Dlaczego ?? To proste. Z jednego uzależnienia (alkohol) wpadłbym w drugi (lekomania). A to również jest sztuczne zmienianie świadomości, nadal nie miałbym żadnego kontaktu z rzeczywistością. Przecież nie idzie o to by alkoholik TYLKO przestał pić ale by jednocześnie zmienił swoją świadomość, żeby zaczął się zmieniać na korzyść dla siebie, rodziny, otoczenia. By sam rozwiązywał swoje problemy, stawiał im czoła i nie uciekał tak jak robił to do tej pory. Najprostszym wyjściem byłoby podac zastrzyk i po kłopocie. Ale alkoholizm to nie wścieklizna, nie pomoże dwanaście nawet najbardziej bolesnych zastrzyków w brzuch. Do tego momentu póki alkoholik nie zaakceptuje siebie i swojej choroby to nie bedzie ŻADNEJ możliwości by wyszedł z uzależnienia. Uświadmić sobie trzeba że alkoholizm przez lekarzy zwany ZESPOŁEM ZALEŻNOŚCI ALKOHOLOWEJ jest chorobą śmiertelną, postępującą, chroniczną i nieuleczalną. Coś tak jak cukrzyca. Z cukrzycą da się żyć ? Da, wystarczy tylko przestrzegać odpowiedniej diety. To samo dotyczy alkoholizmu, wystarczy ze swojego jadłospisu wyeliminowac alkohol pod każdą postacią, zmienić podejście do niego i znaleźć sobie inne zajęcia. I już. Prosta recepta, prawda ?? Tylko że takiej recepty żaden lekarz nie wypisze, taką receptę wypisuje się sobie samemu - po zaakceptowaniu własnej choroby... |
| Aga
|
Posted: 3 Lis 2003 17:14:04 nie pytam o leki zresztą nie wierzę w nie tylko terapia może dać skutki ale w jakąkolwiek szanse skuteczności terapii. Aga |
| To JA
|
Posted: 3 Lis 2003 21:26:00 doswiadczenia) lek o nazwie CAMPRAL. Drogi ale skuteczny. Nie zadne
esperale ani inne wynalazki. CAMPRAL. LUDZIE!!! - CZY WY NIE MACIE SUMIENIA!!! - chcecie zarabiac na cudzym nieszczesciu?! - jaki "CAMPRAL", w dodatku "drogi" -jak dotychczas, to nie wynaleziono jeszcze zadnego lekarstwa przeciwko uzaleznieniu od alkoholu! Jedynym skutecznym lekarstwem jest CALKOWITA ABSTYNENCJA! W dodatku, aby calkowicie WYTRZEZWIEC trzeba nie pic co najmniej 3 lata! Potem jest sie co prawda trzezwym, lecz do konca zycia TYLKO ZALECZONYM. W razie ponownego siegniecia po alkohol popada sie ponownie w nalog (i to "dwa razy" szybciej) Pozdrowienia dla grupy |
| djkgds
|
Posted: 4 Lis 2003 22:21:08 Szansa dla faceta jest,ale niestety wielu alkoholikom towarzyszy słomiany zapał myslą że jak pojada bez alkoholu rok najczęściej w zaparte to im sie uda,nietety choroba alkoholowa to nie gra w piczi polo radziłbym Ci dac sobie z nim spokój poniewaz jest zagrożeniem dla twojej trzeżwości,metodą prób i błedów moze kiedys zacznie trzeżwieć,w końcu nie z takiego dna ludzie wychodzą,ale wiesz najlepiej że facio niestety może sobie pomóc tylko sam, i musi chlernie mu na tym zależeć żeby przestac pić,a pózniej dopiero terapia albo AA pozdrawiam |
| ..::WISKOLER::..
|
Posted: 5 Lis 2003 11:32:04 Dnia Mon, 3 Nov 2003 18:14:04 +0100, "Aga" klawiszki: nie pytam o leki zreszt? nie wierz? w nie tylko terapia mo?e da? skutki ale
w jak?kolwiek szanse skuteczno?ci terapii. Aga Szanse na wyleczenie się z alkoholizmą są znikome. Alokoholizm mozna tylko zaleczyć :) Procentowo wygląda to tak: Po terapii w ośrodku zamkniętym: 1 rok w trzeźwości wytrzymuje 30% 2 lata - 10% 5 lat - ok 7% Po terapii ambulatoryjnej: 1 rok - 27% 2 lata - 10% 5 lat - ponad 7% Bez terapii tylko AA: 1 rok - 2% 2 lata - 45% 5 lat - ponad 85 % za bazę przyjęto 100% przystępujących do terapii. Ale to nikomu nie gwarantuje że właśnie znajdzie się w rzeczonej grupie :) |
| ..::WISKOLER::..
|
Posted: 5 Lis 2003 11:34:38 mozolnie myślał/a i wstukiwał/a w klawiszki: doswiadczenia) lek o nazwie CAMPRAL. Drogi ale skuteczny. Nie zadne
esperale ani inne wynalazki. CAMPRAL. LUDZIE!!! - CZY WY NIE MACIE SUMIENIA!!! - chcecie zarabiac na cudzym nieszczesciu?! - jaki "CAMPRAL", w dodatku "drogi" -jak dotychczas, to nie wynaleziono jeszcze zadnego lekarstwa przeciwko uzaleznieniu od alkoholu! Jedynym skutecznym lekarstwem jest CALKOWITA ABSTYNENCJA! W dodatku, aby calkowicie WYTRZEZWIEC trzeba nie pic co najmniej 3 lata! Co to znaczy "całkowicie wytrzeźwieć" z tego co wiem alkohol jest usuwany całkowicie z organizmu łącznie z produktami jego rozkładu w ciągu dwóch tygoni od zaprzestania przyjmowania go. Potem jest sie co prawda trzezwym, lecz do konca zycia TYLKO ZALECZONYM.
W razie ponownego siegniecia po alkohol popada sie ponownie w nalog (i to "dwa razy" szybciej) Nie dwa razy szybciej tylko ląduje się w tym samym miejscy w którym przerwało sie picie. Z ukiszonego ogórka mizerii już nie będzie :) |
| Sylwek
|
Posted: 5 Lis 2003 21:43:11 czesc Szansa zawsze jest ale pod warunkiem że on sam bedzię chciał z nie skorzystać, zresztą sama wiesz jak to jest przyznać się do problemu i zacząć coś z tym robić, a zazwyczaj żeby przestać pić to trzeba naprawdę dostać kopa w d..., ale nie ma na to złotego środka, i myślę że takie ultimatum alkohol albo ja na długo nie pomaga, zresztą sama się przekonałaś, jedyne co możesz zrobić to dać mu ponieść konsekwencje jego picia, zresztą już to zrobiłaś wyżucająć go z domu. To może zabrzmi egoistycznie ale najlepsze co możesz zrobić to zająć się swoim życiem, dwa lata nie picia to jest jednocześnie dużo i nie dużo a przed tobą jeszcze całe życie. pozdrawiam Sylwek Witam
Cztery lata temu związałam się z facetem dla kieliszka - tj piliśmy razem - było extra - zresztą sami wiecie jak to jest jak dobiorą się 2 menele.
Straszne awantury i agresja słowna z jego strony otrzeźwiły mnie - poszłam 2 lata temu do AA i nie piję. Po 2 miesiącach niepicia dałam mu ultimatum ja
albo wóda i przestał pić na parę miesięcy potem jedno, dwa piwa itd. Walczyłam ponad rok, prośby, groźby sami wiecie. Pił w kiblu, w garażu, pod schodami, na spacerach itd. Prawka nie ma od 10 lat ale przestał jeździć
pół roku temu po kolejnym ultimatum - w tym roku 3 sprawy karne za jazdę po
pijaku i brak prawka. W ciągu 4 lat 5 wypadków samochodowych. Nie wytrzymałam wywaliłam go z domu - teraz chodzi jak zbity pies i mówi że nie pije i chodzi do AA. Tyle razy łgał, że mu nie wierzę. Jego ojciec jest
alkoholikiem - menelem. On ma strasznie spapraną wódką psychikę. Jak pół roku nie pił był innym człowiekiem. Kłóciliśmy się ale o coś a nie o krzywo pokrojoną cebulę. Czy jest jakaś szansa dla takiego faceta.
Agnieszka |
| . 1 . 2 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.416 users miniBB.net © 2001-2009 op19 matematyka transport giełda przytulny dom computo |