uzależnienia
 ° Forum ° Szukaj °
Salon i serwis - Mercedes Poznań. [{] Auto giełda [{] dostawcze samochody [{] Antykwariat - monety [{]

kontrolowany kieliszek

Kumys / kontrolowany kieliszek
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >>
Autor Wiadomość
Asia

Posted: 29 Lip 2005 06:52:42



Naukowcy odkryli szlak dopaminowy w mózgu narkomanów i alkoholików. Produkty
rozpadu alkoholu łączac się z pewnymi substancjami naśladuja endorfiny
(serotoninę i dopaminę - "hormony szczęścia"). Odkryto, że pierwszy
kieliszek nawet po bardzo długiej abstynecji powoduje uaktywnienie się tego
szlaku - i znowu organizm domaga się sztucznego szczęścia zupełnie
odruchowo. Oczywiście to nie wyjaśnia wszystkiego. Alkoholizm to
uzależnienie i psychiczne i fizyczne. Organizm w pewnym momencie tej choroby
domaga się stałego poziomu alkoholu, gdy go zaś zabraknie to następuje
zespół odstawienia. Ale nie u każdego. Ile osób tyle historii.
A jeśli chodzi o zachowania kompulsywne to wszelkie zaburzenia jedzenia
są klasywfikowane odzielnie od uzależnień pod nazwą inne objawy lub zespoły
(Klasyfikacja zaburzeń psychicznych) w odróznieniu od wilu uzależnień
wymienianych wcześniej.
Pozdrwaiam Asia


Gdzie to czytałaś?
Też bym chciała to wiedzieć, niestety nie pamiętam, jakiś artykuł w
prasie,

widać nie był bardzo ciekawy skoro nie zachowałam go w swoim archiwum
prasowym. :-)

czasu wypić kieliszek z procentem, no i żeby to nie był oczywiście
początek
"ciągu".

To się zawsze kończy ciągiem. Niezależnie jak długi okres abstynencji
był.


No i właśnie to jest dla mnie zagadką. Jeżeli człowiek przerobił ten swój
alkoholizm, wie dlaczego pił, po co, z jakimi emocjami sobie nie radził,
chodził czy chodzi na terapię, przecież mógłby nauczyć się innych
sposobów

radzenia sobie z życiem? Jedno wypite piwo nie powinno tego wszystkiego
przekreślić...


Nie myl pojęć. Czym innym sa zachowania kompulsywne a czym innym
uzależnienie.

No nie wiem, czy jednak nie jest to to samo. Zachowania kompulsywne czyli
przymusowe, odczuwasz przymus jedzenia, picia, zakupów itd czyli można
powiedzieć, że jesteś uzależniony/-a od tych czynności.
Jedyna widoczna różnica to, że alkohol najbardziej z tego wszystkiego
niszczy fizycznie organizm (pomijając narkotyki) i najmocniej dziurawi
życiorys.

Lea




...:::WISKOLER:::...

Posted: 29 Lip 2005 14:34:15



Słynny grzebolog *ALEX* podał dziwną wiadomość datowaną na 28 lipiec (
czwartek) o godz. 22:24, o treści :


Ależ ja wszystko akceptuję. Jedynie nie chcę się biernie poddać.

Taka postawa to właśnie poddawanie się presji alkoholu. Przyznaj że jesteś
bezsilny, trzepnij ręcznikiem o ring i poddaj się. Z alkoholem nie wygrasz.
Ja doszedłem do tego jakiś czas temu i twierdzę że zwyciężyłem w tej
rozgrywce. Mimo tego iż powiedziałem *poddaję się*.



...:::WISKOLER:::...

Posted: 29 Lip 2005 14:39:53



Słynny grzebolog *ALEX* podał dziwną wiadomość datowaną na 28 lipiec (
czwartek) o godz. 22:21, o treści :


Zaczynałem to ja 10 lat temu. Teraz to ja jestem "brat w wierze" ];-


Ja właśnie skończyłem...
No to jeśli Ty masz samych takich przyjaciół to jest to straszne.

A co jest strasznego w fakcie że potrafię spasować ?


Nie w tym że potrafisz powiedzie *pass* tylko w takich znajomościach

Widocznie to jeszcze nie było Twoje dno.

Owszem to było moje dno


Może jednak nie :D

Nie ma takich mozliwości.


Możliwości są zawsze, niezależnie od chęci.
A co jest złudnego w fakcie że potrafię powiedzieć "szlus" ?


To że Tobie się tylko tak wydaje
A dlaczego niby nie mam mieć rodziny ? Rodzice się mnie wyprą ?? A że
nie mam i nie chcę mieć dziewczyny, cóż, wystarczy że ja muszę dźwigać
ten krzyż.

Czyli jednak wiesz że jest to krzyż dość niewygodny. Dlaczego rodzicom nie
chcesz pokazać że mają pożądnego syna?



ALEX

Posted: 29 Lip 2005 18:19:20



*...:::WISKOLER:::...*-san ni au koto ha itsumo tanoshii ]:-

Ależ ja wszystko akceptuję. Jedynie nie chcę się biernie poddać.

Taka postawa to właśnie poddawanie się presji alkoholu. Przyznaj że
jesteś bezsilny, trzepnij ręcznikiem o ring i poddaj się. Z
alkoholem nie wygrasz. Ja doszedłem do tego jakiś czas temu i
twierdzę że zwyciężyłem w tej rozgrywce. Mimo tego iż powiedziałem
*poddaję się*.

A co w zamian ? Bo ja bez tego gówna nie potrafię funkcjonować,
niestety.




ALEX

Posted: 29 Lip 2005 18:28:08



*...:::WISKOLER:::...*-san ni au koto ha itsumo tanoshii ]:-

Zaczynałem to ja 10 lat temu. Teraz to ja jestem "brat w wierze"
];-


Ja właśnie skończyłem...

gratulacje ]:-

No to jeśli Ty masz samych takich przyjaciół to jest to straszne.

A co jest strasznego w fakcie że potrafię spasować ?


Nie w tym że potrafisz powiedzie *pass* tylko w takich znajomościach

znaczy złe znajomości ?

Widocznie to jeszcze nie było Twoje dno.

Owszem to było moje dno


Może jednak nie :D

Może jednak TAK ]:-D

A co jest złudnego w fakcie że potrafię powiedzieć "szlus" ?


To że Tobie się tylko tak wydaje

Tylko wydaje ?

A dlaczego niby nie mam mieć rodziny ? Rodzice się mnie wyprą ?? A
że nie mam i nie chcę mieć dziewczyny, cóż, wystarczy że ja muszę
dźwigać ten krzyż.

Czyli jednak wiesz że jest to krzyż dość niewygodny.

oj rzebyś wiedział, ile ja wycierpiałem przez niego

Dlaczego
rodzicom nie chcesz pokazać że mają pożądnego syna?

Bo nie mają
BTW jesteś "brat w wierze" ?




...:::WISKOLER:::...

Posted: 30 Lip 2005 09:44:09



Słynny grzebolog *ALEX* podał dziwną wiadomość datowaną na 29 lipiec (
piątek) o godz. 20:19, o treści :

A co w zamian ? Bo ja bez tego gówna nie potrafię funkcjonować,
niestety.

Mnie się też tak wydawało. Początki są trudne, droga długa i wyboista. Cały
czas (na początku) na baczność.
Co w zamian? Och, całe mnóstwo radości z życia. Zainteresowania które
miałeś kiedyś wracają, nadchodzą nowe zainteresowania, nowe (lepsze)
znajomości. Nareszcie można sie poczuć wolnym.



...:::WISKOLER:::...

Posted: 30 Lip 2005 09:49:27



Słynny grzebolog *ALEX* podał dziwną wiadomość datowaną na 29 lipiec (
piątek) o godz. 20:28, o treści :

Ja właśnie skończyłem...

gratulacje ]:-


Dziękuję.

znaczy złe znajomości ?


Ja bym to określił ukirunkowane w jednym celu, nachlać się, bo piciem tego
nazwać nie można.

Może jednak TAK ]:-D


Nie będę się z Tobą sprzeczał, to Twoje życie.

Tylko wydaje ?


Tak, alkoholizm to choroba iluzji i zaprzeczeń. I tutaj mam dokładny
przykład, wręcz książkowy :D

oj rzebyś wiedział, ile ja wycierpiałem przez niego


Wiem, miałem to samo :D
Dlaczego
rodzicom nie chcesz pokazać że mają pożądnego syna?

Bo nie mają
BTW jesteś "brat w wierze" ?

Nie wiem co znaczy *brat w wierze*.
Wiem tylko że jestem uzależniony od alkoholu i poddałem się, nie walcze z
nim. Zająłem się innymi rzeczami o wiele ciekawszymi na tym świecie :D
BTW: Wiesz ile kasy zostaje w kieszeni na koniec miesiąca? Chyba nawet nie
podejrzewasz :D



lechox

Posted: 30 Lip 2005 18:53:20



ALEX napisał(a):

Pierwszy raz się odzywam więc witam wszystkich ]:-

CIACH

Gdzieś
czytałam, że na zachodzie starają się wprowadzać tzw. picie
kontrolowane tzn. żeby alkoholik nie rezygnował zupełnie, do końca
życia z alkoholu, ale aby mógł od czasu do czasu wypić kieliszek z
procentem, no i żeby to nie był oczywiście początek "ciągu".

ciach
witaj

Tylko może zastanówmy się jeszcze ….(my alkoholicy) …. czy takie cos
jest jeszcze potrzebne… mi po blisko 10 latach niepicia alkohol nie jest
do niczego potrzebny… zyjemy ponoć w wolnym kraju , jak ktoś ma ochotę
się nałoić to mogę mu tylko życzyć SMACZNEGO, a ja po prostu cieszę się
tym ze nie MUSZE


Zmartwię wszystkich dookoła, to jest możliwe ]:-P

Picie dziele na 3 tryby

CIACH

Owszem to jest moĹźliwe ]:-P
Od +- czterech lat wiem Ĺźe jestem alkoholikiem i praktycznie wzyscy
moi znajomi wiedzą albo się przynajmniej domyślają. Chodziłem kiedyś
na jakieś grupy wsparcia, czy jak to się zwie, ale picie jest takie
fajne ]:-


ALEXIE – doktor Woronowicz zapewne powiedziałby ci… „przyjdź za rok… ty
jeszcze swojego wiaderka nie wypiłeś” a ja życzę ci tylko powodzenia ;)

pozdrawiam




ALEX

Posted: 31 Lip 2005 15:14:43



*...:::WISKOLER:::...*-san ni au koto ha itsumo tanoshii ]:-

znaczy złe znajomości ?


Ja bym to określił ukirunkowane w jednym celu, nachlać się, bo
piciem tego nazwać nie można.

To chyba się nie zrozumieliśmy. Jeżeli chcę się nachlać to
znajomi/kumple sa mi zupełnie niepotrzebni, wręcz przeszkadzają. Po
prostu kupuję i tankuję.

Tylko wydaje ?

Tak, alkoholizm to choroba iluzji i zaprzeczeń. I tutaj mam dokładny
przykład, wręcz książkowy :D

A dokładnie co masz na myśli ?

oj rzebyś wiedział, ile ja wycierpiałem przez niego

Wiem, miałem to samo :D

Chyba każdy musi dostać solidnego kopa w ... od życia by zaczął
rozumieć kim jest.

Dlaczego
rodzicom nie chcesz pokazać że mają pożądnego syna?

Bo nie mają
BTW jesteś "brat w wierze" ?

Nie wiem co znaczy *brat w wierze*.

Wybacz jesli określenie niezbyt fortunne, alkoholik.

Wiem tylko że jestem uzależniony od alkoholu i poddałem się, nie
walcze z nim. Zająłem się innymi rzeczami o wiele ciekawszymi na
tym świecie :D BTW: Wiesz ile kasy zostaje w kieszeni na koniec
miesiąca? Chyba nawet nie podejrzewasz :D

Zależy od miesiąca, w granicach 150-250 zł. Kiedyś policzyłem.




ALEX

Posted: 31 Lip 2005 15:18:22



*lechox*-san ni au koto ha itsumo tanoshii ]:-

ALEXIE – doktor Woronowicz zapewne powiedziałby ci… „przyjdź za
rok… ty jeszcze swojego wiaderka nie wypiłeś” a ja życzę ci tylko
powodzenia ;)

A kto to jest ten doktor i co to za tekst o wiaderku ?





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.431 users
miniBB.net © 2001-2009 op19 matematyka transport giełda przytulny dom computo
  • Naturalny sposób na przeziębienie
  • Współcześnie coraz częściej sięgamy po naturalne formy leczenia kataru i przeziębienia. Inhalacje są jednym ze sposobów medycyny naturalnej, które w łagodny sposób przywracają zdrowie.
  • W chłodne dni - nawilż skórę
  • W okresie jesienno–zimowym nasza skóra jest szczególnie narażona na przesuszanie, a co za tym idzie na nadmierne złuszczanie. Proces ten jest szczególnie dokuczliwy przy skórze wrażliwej i suchej.