| ° Forum ° Szukaj ° | |
| Salon i serwis - Mercedes Poznań. [{] Auto giełda [{] dostawcze samochody [{] Antykwariat - monety [{] |
| Kumys / Wigilia |
| Autor | Wiadomość |
| news
|
Posted: 23 Gru 2005 12:04:38 Mój mąż-który-nie-przyznaje-się-do-choroby-alkoholowej- wrócił wczoraj z wigilii (zorganizowanej z kolegami) z pracy późno i bez kurtki... b. |
| Ogryzek
|
Posted: 27 Gru 2005 16:07:27 Mój mąż-który-nie-przyznaje-się-do-choroby-alkoholowej- wrócił wczoraj z
wigilii (zorganizowanej z kolegami) z pracy późno i bez kurtki... Tak to w chorobie alkoholowej bywa. :-( |
| ...:::WISKOLER:::...
|
Posted: 27 Gru 2005 17:32:06 piątek) o godz. 13:04, o treści : Mój mąż-który-nie-przyznaje-się-do-choroby-alkoholowej- wrócił wczoraj z
wigilii (zorganizowanej z kolegami) z pracy późno i bez kurtki... b. I co w związku z tym? |
| piniu
|
Posted: 1 Sty 2006 19:32:34 Mój mąż-który-nie-przyznaje-się-do-choroby-alkoholowej- wrócił wczoraj z
wigilii (zorganizowanej z kolegami) z pracy późno i bez kurtki... nie martw sie ... |
| news
|
Posted: 2 Sty 2006 08:28:58 I co w związku z tym?
-- ..::WISKOLER::.. "Zaciągnął" na 9dni. Skończył 2 dni temu... b. |
| ...:::WISKOLER:::...
|
Posted: 2 Sty 2006 14:27:26 poniedziałek) o godz. 9:28, o treści : I co w związku z tym?
-- ..::WISKOLER::.. "Zaciągnął" na 9dni. Skończył 2 dni temu... b. Krótko. |
| Nothingman
|
Posted: 2 Sty 2006 18:48:39 Mój mąż-który-nie-przyznaje-się-do-choroby-alkoholowej- wrócił wczoraj z
wigilii (zorganizowanej z kolegami) z pracy późno i bez kurtki... b. Przykro mi, nie wiem, nie za bardzo potrafie pomoc... Ale jak maz "nie wierzy", ze jest uzalezniony, to powiedz, ze jesli nie jest uzalezniony, niech nie pije WOGOLE alkoholu przez np. 3-4 miesiace... Jesli mu sie uda, to powiedz, ze przyznasz mu racje, ze to Ty jestes w bledzie... Mimo iz nie mam osoby, ktora by moje uzaleznienie cokolwiek obchodzilo, to ja sam nie moglem sobie uwierzyc, ze moge byc uzalezniony (akurat nie od alkoholu), wiec powiedzialem do siebie: "Nie jestes uzalezniony od TEGO, jesli wytrzymasz miesiac... ". Wymieklem po tygodniu... gdy sprobowalem jeszcze raz, historia sie powtorzyla... Dzieki temu juz nie mialem zadnych watpliwosci, ze wpadlem w nalog i zaczalem myslec, jak z niego wyjsc... Pozdrawiam, zycze wiele sil Nothingman |
| news
|
Posted: 3 Sty 2006 10:07:15 Przykro mi, nie wiem, nie za bardzo potrafie pomoc... Ale jak maz "nie
wierzy", ze jest uzalezniony, to powiedz, ze jesli nie jest uzalezniony, niech nie pije WOGOLE alkoholu przez np. 3-4 miesiace... Jesli mu sie uda, to powiedz, ze przyznasz mu racje, ze to Ty jestes w bledzie... No akurat tego nie mogę zrobić, bo mąż potrafił niejednokrotnie zrobić sobie kilkumieisęczną przerwę w piciu (udowadniał sobie, że przecież nie musi). Tym razem zauważył jednak, że tak długiego picia do tej pory nie zaliczył. Dał się namówić na wizytę w poradni uzależnień, ale uważam, że bardziej dla świętego spokoju, niż z prawdziej potrzeby i przekonania. Wczoraj tam byliśmy pierwszy raz i widziałam jego reakcję... Nie zdawał sobie zupełnie sprawy, jak to wszystko wygląda... Chyba myślał, że tylko jakiś psycholog trochę mu "potruje", powie żeby na razie (NA RAZIE) nie pił itp. Tak chyba sobie myślał... b. |
| Profil1
|
Posted: 5 Sty 2006 23:03:36 Tak to smutne...uzaleznienie....jak dlugo mozna znosic i chronic alkoholika? Pani tez juz jest wspoluzalezniona mopze z tego nawet nie zdaje sprawy...Alkoholizm to chroniczna,przewlekla,postepujacza choroba prowadzaca az dosmierci.. Znam to z abtopsji..wyrwalem sie z jej szponmow..Teraz pisze pam ietnik o tym..traktuje go jako swegorodzaju skuteczną autotetrappie Radzę ratlowac siebie...On musi obie sam po moc,jesli chce zastacx w rodzinie.... nie ma poblazliwosci...mozna tylko stawic mu warunki.Alkoholik t6o bardzo zdolny klamca i szachraj..obiecuje,oszukuje a slowa nie dotrzymuje...I do tego jeszcze ma pretencje...do calego swiata...jest taki nieszczęsliwy..... Mój mąż-który-nie-przyznaje-się-do-choroby-alkoholowej- wrócił wczoraj z
wigilii (zorganizowanej z kolegami) z pracy późno i bez kurtki... b. |
| Tomasz
|
Posted: 7 Sty 2006 22:06:10 Mój mąż-który-nie-przyznaje-się-do-choroby-alkoholowej- wrócił wczoraj z
wigilii (zorganizowanej z kolegami) z pracy późno i bez kurtki... b. tak sobie przeczytałem tego posta i tak sobie uświadomiłem,kurcze co to jest wrócic bez kurtki,przecież ja wracałem dosłownie na bosaka,tak sobie przypomniałem jeszcze pózniej jak bardzo kochała mnie jedna kobieta,chciała pomóc nie wiedziała jak,myślała,że miłość czyni cuda i skończy się mój alkoholowy problem,myślę,że była ze mną o te kilka lat za długo,teraz po 4,5 roku trzeżwości sam już nie wiem jak to jest z tą chorobą,ale utkwiło mi jedno stwierdzenie z terapi,piłeś dlatego,że byłeś chory a nie dlatego,że wszyscy piją,że lubiłeś czy cokolwiek innego...i to powoli sobie zaczynam uświadamiać i akceptować,chociaż życie na trzeżwo nie jest usłane różami,ale jest przynajmniej życiem namacalnym |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.010 users miniBB.net © 2001-2009 op19 matematyka transport giełda przytulny dom computo |