| ° Forum ° Szukaj ° | |
| Salon i serwis - Mercedes Poznań. [{] Auto giełda [{] dostawcze samochody [{] Antykwariat - monety [{] |
| Kumys / Kto z Was przestał pić bez AA ? |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| lechox
|
Posted: 24 Lut 2006 11:13:55 Co to znaczy co piszecie ?
Zachęcacie nas, czy chciecie zniechęcić ? Co ? Co to znaczy "wyleczone" ? Będę "wyleczone", kiedy nie piłem 126,6 lat ? Co ? To znaczy dokladnie to co piszemy... (ciach) Zbyt doozo mam pokory wobec tej choroby eby poddawac sie zbyt latwo entuzjazmowi.... sorki, ale tobie to tysz radze... ciesze sie z kazdego dnia trzezwoaci, twojej roowniez ;-)... ale tez stawiam pytanie "co dalej..?" Bo ta choroba poprostu jest nieuleczalna... mozna ja jedynie zatrzymac... samemu jest to baaaaardzo troodne... jesli ci sie to udaje to z calego serca ci gratuluje... bo ja sam sobie bym nie dal rady.. a jesli nawet bym dal rade to po co mialbym sie meczyc skoro wokol jest mnoostwo prawdziwych fachowcow ktoorzy chetnie pomagaja... poprostu szkoda mi czasu energi i niechce jusz ryzykowac popelniania bledoow... czas samodzielnej walki jusz mam za soba... i na podstawie wlasnego doswiadczenia stwierdzam ze to poprostu sie nieoplaca... ale szanuje to co robisz... tyle ze udziela mi sie umiarkowany ptymizm... ja to poprostu przerabialem... pozdrawiam |
| Jozef Copgirl
|
Posted: 24 Lut 2006 14:08:57 "Nieuleczalne i śmiertelne" Mówisz o życiu, prawda ? Masz rację ! To najbardziej prawdziwy, a smutny fakt uniwersu ! Pozdr. Joe |
| sebix2
|
Posted: 25 Lut 2006 08:44:13 Witam !
Hurrrrraaaaa ! Udało się ! Po prostu ! (I bez AA !) Szukam Was (kto także chce uwolnić się od etanolu, od haraczu władzy za kupno, od obawy o zdrowie itp.) by czasami mogliśmy wzmacniać jeden drugiego w decyzji tej ! Pozdr. Joe -- http://www.gazeta.pl/usenet/ powodzenia na nowej drodze niepicia. wszystkie sposoby sa dobre aby nie pić. ja niestety nie dałem rady bez AA. ale znam ludzi którzy nie piją bez wspólnoty niestety nie moge ich zaliczyc do ludzi którzy w pełni sa radośni. w grupie zawsze raźniej. mam nadzieje że nie chcesz zakładać nowej grupy (anonimowych trzeźwiejących bez AA). pozdrowionka |
| Jozef Copgirl
|
Posted: 25 Lut 2006 11:34:24 Nie. Nie chcę nową grupę (aa bez AA) ! Lecz chcę powiedzieć że jest nadzieja też dla tych, którzy chcą samemu ! Jest nadzieja ! Da się ! (A nie jestem fanatycznym "przeciwpiciażem". Lubię dobrych napojów ! Tylko że rozsądek wygrał.) Czy u Was też ? Pozdr. |
| lechox
|
Posted: 27 Lut 2006 10:20:34 Nie. Nie chcę nową grupę (aa bez AA) !
Lecz chcę powiedzieć że jest nadzieja też dla tych, którzy chcą samemu ! Jest nadzieja ! Da się ! (A nie jestem fanatycznym "przeciwpiciażem". Lubię dobrych napojów ! Tylko że rozsądek wygrał.) obawiam sie ze nie wiesz o czym mowisz... wiedz ze tam gdzie jest uzaleznienie , nie ma mowy o rozsadku..., sile woli tysz se mozna wsadzic w buty. dla uzaleznionego nie ma pojecia "pic z umiatem" powtazasz "mozna samemy" to moze tesz podzielisz sie z nami "jak to zrobic samemu"... ?? dobze jest poprzec teze przykladem... Obawiam sie ze same chasla to troszke malo zeby przekonac niedowiarkoow... pozdrawiam |
| Jozef Copgirl
|
Posted: 28 Lut 2006 08:14:13 Pisałeś: "obawiam sie ze nie wiesz o czym mowisz..." A ja obawiam się, że nie rozumiem o czym Ty mówisz ! Ja 5 Miesięcy Temu Powiadziałem Sobie: "Od Dzieś Nie Piję." ! "Od Dziś Nalezę Do Niepijących." Więc od tego dnia nie piłem ani kropelki etanulu ! Jaki przykład chcesz ? Jaką radę ? "Od dziś należę do niepijących!" Jeżeli ktoś zgodzi się na to, że nie potrafi sam, to są dla niego fachowcy ! Ale: "Jest szansa ! Da się samemu !" Pozdr. |
| lechox
|
Posted: 28 Lut 2006 11:07:44 Pisałeś:
"obawiam sie ze nie wiesz o czym mowisz..." A ja obawiam się, że nie rozumiem o czym Ty mówisz ! Ja 5 Miesięcy Temu Powiadziałem Sobie: "Od Dzieś Nie Piję." ! "Od Dziś Nalezę Do Niepijących." Więc od tego dnia nie piłem ani kropelki etanulu ! Jaki przykład chcesz ? Jaką radę ? "Od dziś należę do niepijących!" Jeżeli ktoś zgodzi się na to, że nie potrafi sam, to są dla niego fachowcy ! Ale: "Jest szansa ! Da się samemu !" kazdy moze miec swoja droge... dopasowana do stopnia zaawansowania choroby... i wlasnego upadku... ja powaznie czytam z zaciekawieniem to co piszesz. i na pewno nie twierdze ze jest to niemozliwe :-) zadaje se tylko pytanie "po co??" ...dla uzaleznionego ktorego choroba trawi od kilkunastu, kilkudziesieciu lat... obawiam sie ze powiedzenie sobie "Od Dziś Nie Piję." nie przyniesie zanego skutku... bo takie slowa padaly dziesiatki,setki razy...a jusz na pewno nie w moim przypadku ;)... - bo na tym ta choroba miedzy innymi polega... pozdrawiam |
| news
|
Posted: 3 Mar 2006 10:27:09 Użytkownik "Jozef Copgirl" Ty mówisz ! Ja 5 Miesięcy Temu Powiadziałem Sobie: "Od Dzieś Nie Piję." !
"Od Dziś Nalezę Do Niepijących." Więc od tego dnia nie piłem ani kropelki etanulu ! "Od dziś należę do niepijących!" Ale: "Jest szansa ! Da się samemu !" Mój mąż właściwie też jest /był/ zwolennikiem takich tez, z tym że zaczął terapię, bo inaczej się nie udawało. A utrzymywać abstynencję to on potrafił, oj potrafił - i to przez wiele miesięcy...Jednakże samo fizyczne odstawienie alkoholu nie jest równoznaczne z zatrzymaniem czy wyleczeniem tej choroby, która w psychice sieje takie spustoszenie, że sama abstynecja nie wystarcza, aby można zacząć na nowo żyć... Pozdrawiam i życzę powodzenia b. |
| Nothingman
|
Posted: 9 Mar 2006 19:36:24 Witam !
Hurrrrraaaaa ! Udało się ! Po prostu ! (I bez AA !) Szukam Was (kto także chce uwolnić się od etanolu, od haraczu władzy za kupno, od obawy o zdrowie itp.) by czasami mogliśmy wzmacniać jeden drugiego w decyzji tej ! Mam jedno pytanie do wszystkich... Moze sam g.... wiem o uzaleznieniu od alkoholu, bo raczej nigdy nie pilem przez dluzszy okres... Ale sam jestem erotomanem. Jestem uzaleniony od masturbacji i erotyki... Tak bardzo, ze pewnie malo kto jest to sobie wyobrazic... I zastanawia mnie skad jest tak naprawde radosc po kilku dniach wygranej z nalogiem??? No niby samo w sobie jest to wiadomo jakas tam satysfakcja - ale co potem? Ja od paru dni tez "wygrywam" - pare dni, to BARDZO duzo - dla mnie... No, ale coz.... Studiuje... o nauce nie ma mowy, zupelnie nie jestem w stanie sie skupic na niczym, bo mysle tylko o jednym... Wypelnic sobie czas tez trudno, bo nagle nic nie chce mi sie robic poza dalszym tkwieniem w nalogu... Spac pewnie tez nie bede mogl, kolejna noc..... i tak gapie sie bezcelowo przez okno lub na glupi monitor... I z czego tutaj sie cieszyc? :( ---- i tak zle i tak niedobrze.... Pozdrawiam Nothingman |
| hdd37
|
Posted: 10 Mar 2006 09:16:23 I z czego tutaj sie cieszyc? :( ---- i tak zle i tak niedobrze.... ...to się nazywa żal po stracie, a najlepszą pomocą jest grupa terapeutyczna... |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.415 users miniBB.net © 2001-2009 op19 matematyka transport giełda przytulny dom computo |