| ° Forum ° Szukaj ° | |
| Salon i serwis - Mercedes Poznań. [{] Auto giełda [{] dostawcze samochody [{] Antykwariat - monety [{] |
| Kumys / Kto z Was przestał pić bez AA ? |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| lechox
|
Posted: 10 Mar 2006 08:42:41 I z czego tutaj sie cieszyc? :( ---- i tak zle i tak niedobrze....
wstukaj w google "anonimowi erotomani" a co zrobisz z tym co znajdziesz... to jusz twoja sprawa... ;) pozdrawiam |
| Zbigniew K.
|
Posted: 22 Mar 2006 22:10:24 Zbyt doozo mam pokory wobec tej choroby eby poddawac sie zbyt latwo entuzjazmowi.... sorki, ale tobie to tysz radze... ciesze sie z kazdego dnia trzezwoaci, twojej roowniez ;-)... ale tez stawiam pytanie "co dalej..?" Bo ta choroba poprostu jest nieuleczalna... mozna ja jedynie zatrzymac... samemu jest to baaaaardzo troodne... jesli ci sie to udaje to z calego serca ci gratuluje... bo ja sam sobie bym nie dal rady.. a jesli nawet bym dal rade to po co mialbym sie meczyc skoro wokol jest mnoostwo prawdziwych fachowcow ktoorzy chetnie pomagaja... poprostu szkoda mi czasu energi i niechce jusz ryzykowac popelniania bledoow... czas samodzielnej walki jusz mam za soba... i na podstawie wlasnego doswiadczenia stwierdzam ze to poprostu sie nieoplaca... ale szanuje to co robisz... tyle ze udziela mi sie umiarkowany ptymizm... ja to poprostu przerabialem... pozdrawiam Okres abstynencji bez terapii jest zatrzymaniem uzależnienia??.Jest to tzw."dupościsk" który w końcu doprowadzi od otwarcia zwieraczy czyli kolejnego ciągu. Miałem takie przerwy dochodzące do sześciu miesięcy a potem .....Dopiero TERAPIA (Woskowice ) pozwala mi żyć prawie trzy lata w trzeźwości. pozdr.Zbyszek PS.trzeźwieję bez pomocy AA ponieważ uważam to za przerost formy nad treścią(byłem po jednym spotkaniu na trzech grupach i prawdę mówiąc rzygać mi się chciało słuchając większości uczestników) |
| lechox
|
Posted: 23 Mar 2006 22:39:06 ciach... (byłem po jednym spotkaniu na trzech grupach i prawdę mówiąc rzygać mi się chciało słuchając większości uczestników)
...cokolwiek to znaczy... a nie bardzo rozumiem... ;) zauwazylem ze pomimo terapi... stac kilege na na wydanie opini nie dajac sobie nawet szansy poznania... czym jest i jak dziala... jedno dwa czy trzy spotkania z uczestnikami wspoolnoty na pewno nie otworzyly ci horyzontoow na to czym ona jest... bo nawet nie chiales sroobowac... a czy jest przerosrem.... chmmm wspoolnote stworzyli i tworza loodzie... bo to oni sa tu wartoscia...nie wydaje mi sie stosownymm jakiekowiek ocenianie... bo oceniasz loodzi...a to dokladnie znaczy jaki jest twooj stosunek do samego siebie... dam ci prosty przyklad... oceniles wypowiedz czlowieka z mitingu...ok! ocena twoja jest...ze zacytyje... "rzygac ci sie chcialo" ok.. ale zdajesz sobie sprawe z tego ze byla to wypowiedz czlowieka tak samo chorego jak ty?? na ta sama chorobe.. majacego te, same problemy?? to teraz postaw sie w sytuacji tego czlowieka ktoorego ty ocenilea z to rooznica ze on sloocha twojej wypowiedzi... jak myslisz ?? jak zostaniesz oceniony?? ;-) bo widzisz ...cala zabawa polega na tym, aby w wypowiedziach, nawet tych "niefajnych" odnależc siebie... jak tak dobrze posluchalbys moze okazlo by sie ze to rownie dobrze mogly byc twoje slowa... mysle ze bardziej eleganckie by bylo gdybys poprostu powiedzial ze nie ucestniczysz w AA bo ci to nieodpowiada-i jusz... oceny zostaw dla siebie.. nie obrazaj lodzi dla ktorych jest to jedzyna szansa aby zyc.. pozdrawiam ps wiecej pokory !! :-) nie jest wazne jakiej kto uzywa metody aby pozostac trzezwym... kazda nalezy szanowac... jedno tylko jest bewne... w groopie razniej... ;) |
| Zbigniew K.
|
Posted: 24 Mar 2006 16:39:30 wiecej pokory !! :-)
nie jest wazne jakiej kto uzywa metody aby pozostac trzezwym... kazda nalezy szanowac... jedno tylko jest bewne... w groopie razniej... ;) Witam, może mój meil był za bardzo emocjonalny-sorki. Zgadzam się z tobą w 100-tu procentach(bez żadnych aluzji z...), widocznie miałem pecha trafić na takie grupy i takich ludzi.Nie jest mormalną rzeczą kiedy osoby znane mi opowiadają banialuki nie mające nic wspólnego z ICH rzeczywistością.Jak mozna spokojnei słuchać np.opowieści o miesięczych okresach abstynecji kiedy wiem że to kłamstwo,lub o przeżyciach religijnych i czynieniu dobra kiedy osoba to mówiąca przynosi Tobie "fanty"z kolejnego przestępstwa?czy też dostając zaproszenie na "jednego" od prowadzącego grupę bo akurat żona wyjechała i zostawiła mu parę złotych?Na jakie wsparcie mogłem liczyć u takich ludzi???.Pracuję w dużej firmie na fajnym stanowisku gdzie mam wsparcie w trzeźwienu począwszy od właściciela firmy po pracownika gospodarczego(temat na inną bajkę)bez całego tego chłamu i obłudy temu towarzyszacej. Nie neguję ruchu AA ale do czasu kiedy spotkam osobiście ludzi mogących powiedzieć mi:"tak,AA to jest to czemu zawdzięczam trzeźwość"bedę miał takie a nie inne zdanie. I na koniec.Prawdę mówiąc mam to w głebokim poważaniu czy ktoś zapije się na śmierć czy nie-dbam o swoje życie i swoją trzeźwość-choć chętnie pomogę w ramach możliwości osobie tego wartej(czytaj zdesperowanej do zycia w trzeźwości) przepraszam za chaotyczny styl i pozdrawiam Zbyszek |
| Andrzej
|
Posted: 25 Mar 2006 09:10:29 [...] Jak mozna spokojnei słuchać np.opowieści o miesięczych
okresach abstynecji kiedy wiem że to kłamstwo,lub o przeżyciach religijnych i czynieniu dobra kiedy osoba to mówiąca przynosi Tobie "fanty"z kolejnego przestępstwa?czy też dostając zaproszenie na "jednego" od prowadzącego grupę bo akurat żona wyjechała i zostawiła mu parę złotych?Na jakie wsparcie mogłem liczyć u takich ludzi???.Pracuję w dużej firmie na fajnym stanowisku gdzie mam wsparcie w trzeźwienu począwszy od właściciela firmy po pracownika gospodarczego(temat na inną bajkę)bez całego tego chłamu i obłudy temu towarzyszacej. Ja też mam niestety takie doświadczenia z kilkoma grupami AA. Może nie trafiłem na odpowiednią, ale przyznam się, że przestałem już szukać. Jeśli ktoś siedzący przy mnie mówi bełkocząc o swojej abstynencji, a zionie od niego alkoholem, a prowadzący nic z tym nie robi... Jeśli prowadzący ma kłopoty z pozycją pionową... a reszta tego nie widzi... Jeśli siedzący wkoło krzyża sypią wiązankami i prowadzący itd... Ja też mam wsparcie w całym moim otoczeniu i nie widzę potrzeby eksperymentowania nadal z AA. Nie neguję ruchu AA, ani jego założeń. Niestety nie zawsze przekłada się to na działalność grupy. |
| Zbigniew K.
|
Posted: 25 Mar 2006 15:43:00 Ja też mam niestety takie doświadczenia z kilkoma grupami AA. Może nie
trafiłem na odpowiednią, ale przyznam się, że przestałem już szukać. Jeśli ktoś siedzący przy mnie mówi bełkocząc o swojej abstynencji, a zionie od niego alkoholem, a prowadzący nic z tym nie robi... Jeśli prowadzący ma kłopoty z pozycją pionową... a reszta tego nie widzi... Jeśli siedzący wkoło krzyża sypią wiązankami i prowadzący itd... Ja też mam wsparcie w całym moim otoczeniu i nie widzę potrzeby eksperymentowania nadal z AA. Nie neguję ruchu AA, ani jego założeń. Niestety nie zawsze przekłada się to na działalność grupy.
-- Pozdrawiam Andrzej Dokładnie o tym samym mówimy.Jesteś po terapii? pozdr.Zbyszek |
| Andrzej
|
Posted: 25 Mar 2006 17:49:08 Dokładnie o tym samym mówimy.Jesteś po terapii?
Tak, właśnie mija mi niebawem 2 lata. Na terapii spotkałem wielu ludzi, którzy mieli podobne doświadczenia. Na prawdę tylko kilka osób miało inne zdanie. |
| lechox
|
Posted: 25 Mar 2006 19:39:44 (ciach...)Jeśli ktoś siedzący przy mnie mówi bełkocząc o swojej abstynencji,
a zionie od niego alkoholem, a prowadzący nic z tym nie robi... Jeśli prowadzący ma
kłopoty z pozycją pionową... a reszta tego nie widzi... Jeśli siedzący wkoło krzyża sypią wiązankami i prowadzący itd... ...to prosisz o powtoorne przeczytanie "zasad obowiezujacych na mitingu" i zwrwcasz sie do prowadzacego o przestrzeganie tych zasad... kilka razy sie znalazlem w podobnej sytuacji... i wiesz ze to pomoglo...?? ;) na mitingu moga pszebywac osoby po spozyciu...ale bez prawa glosu,jezeli groopa nie okresli tego innaczej... miejsca na mitingu nie sa numerowane .. jesli od kogos wali wooda poprostu mozna sie przesiasc... ... z mojego doswiadczenia wiem ze czasami zdaza sie ze zasady sa lamane... ale nie roobmy z tego regooly... pls... to sa sytuacje incydentalne... jak to w zyciu bywa... ;) a jak sie dobrze zastanowisz to nawet taka sytuacja moze okazla sie dla ciebie waznym doswiadczeniem..?? nie jestem fanatycznym odronca AA... zreszta ten ruch nie potrzebuje obroncoow... ;) fajnie by bylo gdybysmy starali sie o ciutkie obiektywizmu... ...zaden z "ruchoow" trzezwosciowych nie jest obowiezkowy... ale tak w tajemnicy sie przyznam ze z kadzego mozna cos wziac dla siebie... ;) ja z terapi wziolem wiedze, z klubu abstyneckiego dyscypline a z AA nadzieje i pokore...od innych niepijacych kolesi wziolem ciutke tzw "normalnosci", a pijacy przypominaja mi kim jestem i co sie ze mna stanie jak nie bede czymal obranego kursu... przynajmniej tak mi sie wydaje... ;))) ale skoro pare lat jusz sie bujam trzezwy to musi cus w tym jest... pozdrawiam |
| Posted: 26 Mar 2006 18:07:20 Odezwij się za kilka lat to pogadamy. Witam !
Hurrrrraaaaa ! Udało się ! Po prostu ! (I bez AA !) Szukam Was (kto także chce uwolnić się od etanolu, od haraczu władzy za kupno, od obawy o zdrowie itp.) by czasami mogliśmy wzmacniać jeden drugiego w decyzji tej ! Pozdr. Joe -- http://www.gazeta.pl/usenet/ |
|
| sebix2
|
Posted: 26 Mar 2006 21:58:43 Okres abstynencji bez terapii jest zatrzymaniem uzależnienia??.Jest to
tzw."dupościsk" który w końcu doprowadzi od otwarcia zwieraczy czyli kolejnego ciągu. Miałem takie przerwy dochodzące do sześciu miesięcy a potem .....Dopiero TERAPIA (Woskowice ) pozwala mi żyć prawie trzy lata w trzeźwości. pozdr.Zbyszek PS.trzeźwieję bez pomocy AA ponieważ uważam to za przerost formy nad treścią(byłem po jednym spotkaniu na trzech grupach i prawdę mówiąc rzygać mi się chciało słuchając większości uczestników) tak sobie myślę : trzeźwiejący alkoholicy dzielą sie na tych co wolą terapię i AA no i oczywiście somo trzeźwiejących. najlepiej to połączyć. uwarzam co do trzeciej obcji że odpada - nie da sie trzeźwiec w samotności. alkoholizm to choroba samotności (tak na marginesie). a tak naprawdę to nie leczy aa anie terapia one pokazują co zmienić - leczy zmiana stylu życia i to cały sekret. pozdrowionka sebastian |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.431 users miniBB.net © 2001-2009 op19 matematyka transport giełda przytulny dom computo |