| ° Forum ° Szukaj ° | |
| Salon i serwis - Mercedes Poznań. [{] Auto giełda [{] dostawcze samochody [{] Antykwariat - monety [{] |
| Kumys / Lufka |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 . 11 . 12 . 13 . 14 . 15 . 16 .... >> |
| Autor | Wiadomość |
| Ajgor
|
Posted: 30 Mar 2006 11:31:21 jesli ci moge cos zasugerowac to zasiegnij porady rownierz sam, bez
syna... u psychologa o osrodku leczenia i terapi uzaleznien... powinienes sie tam dowiedziac o zasadach postepowania rodzica w takich przypadkach... ja nie chce ci rzoocac hasel o twardej milosci i takich tam... powinienes sie o tym dowiedzic osobiscie a najlepiej z kilku zroodel... i wypracowac cos wlasnego co bedzie dostosowane do twojej konkretnej sytuacji.. chce ci zasugerowc tysz uczestnictwo w otwartym mitingu aa lub na tam tysz mozna dostac wiedze... przed toba jest kawal troodnej pracy... ale ma to sens, i jest nadzieja Bylismy wczoraj w Monarze. Rozmawialismy z Pania Terapeutka. Najpierw razem z synem, pozniej on sam z nią rozmawial, pozniej my sami, i pozniej znow razem. Po rozmowie z synem stwierdzila, ze po jego wypowiedziach wyglada, ze nie jest uzalezniony. Ze to tylko eksperymentowanie bylo. Ale wiadomo - zena prawde nic nie wiadomo... No a teraz on przede wszystkim bedzie musial ciezko pracowac, zeby odzyskac nasze zaufanie. A my oczywiscie go kontrolowac. Deklarowal (znaczy sie syn), ze mozemy go kontrolowac i sprawdzac bez zadnych ograniczen, bo on juz nie ma zamiaru. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Oczywiscie ma ograniczone kontakty z kolegami tylko do szkoly, bedzie mial sprawdzane kieszenie (wiem, ze to nie ladnie, ale teraz nie ma co na to patrzec), co pewien czas narkotesty, zadnych pieniedzy do reki, itd... Nawet musial nam to na pismie dac. |
| lechox
|
Posted: 30 Mar 2006 16:09:53 ...nie kazdy loobi moowic o swojej bezsilnosci... poniewaz nie po raz pierwszy spotykam sie z taka sytuacja jaka ci sie przytrafila... wiec moge spojzec z dystansem... i podzielis cie z toba swoimi spostrzezeniami... z goory przepraszam jesli ich forma wyda ci sie malo delikatna... ale tu nie chodzi o to zeby se prawic uprzejmosci... tu chodzi o przyszlosc i zycie twojego syna... a roowniez o zachowanie twojej rodziny... bo wiedz ze takie sytuacje potrafily nie jedna rodzine rozbic... oczywiscie nie traktuj tego jako proobe wlezienia w wasze zycie z buciotami... nie mam takiego zamiaru... jedyne co chce to sproobowac ci pomooc... kiedys ktos tak pomoogl moim rodzicom a przy okazji i mnie ale skoro pare lat jak jestem trzezwy i czysty to znaczy ze to moze zadzialac... ;) jednak wiedz ze mnie, moich rodziców i kilku przyjaciool kostowalo to baaaardzo wiele... Bylismy wczoraj w Monarze. Rozmawialismy z Pania Terapeutka. Najpierw razem z synem, pozniej on sam z nią rozmawial, pozniej my sami, i pozniej znow razem. Po rozmowie z synem stwierdzila, ze po jego wypowiedziach wyglada, ze nie jest uzalezniony. Ze to tylko eksperymentowanie bylo. eksperymentowanie??... z wlasna opalonom fifom??... Ale wiadomo - zena prawde nic nie wiadomo... No a teraz on przede wszystkim bedzie musial ciezko pracowac, zeby odzyskac nasze zaufanie. A my oczywiscie go kontrolowac. Deklarowal (znaczy sie syn), ze mozemy go kontrolowac i sprawdzac bez zadnych ograniczen, bo on juz nie ma zamiaru. powiedzial ci z kim, od kogo i kiedy?? ... jesli tego nie zrobi to znaczy ze sie nie chce odciac... Zobaczymy co z tego wyjdzie. Oczywiscie ma ograniczone kontakty z kolegami tylko do szkoly, bedzie mial sprawdzane kieszenie (wiem, ze to nie ladnie, a on z wami postapil ladnie?? Ty nie patrz czy to jest eleganckie czy nie, ty mu ratuj zycie. kazde wyjscie z domu musi byc kontrolowane i czas rozliczony co do minuty. ma ci zdawac relacje z kazdego dnia gdzie z kim i o czym co robi masz znac wszystkich jego kolesi z widzenia i z nazwiska. musisz byc przygotowany zeby w kazdej chwili byc w stanie zlapac go na klamstwie. ale teraz nie ma co na to patrzec), co pewien czas narkotesty, zadnych pieniedzy do reki, itd... Nawet musial nam to na pismie dac. na pismie to ma podkablowac kolegów.. zebys go mial w lapie... tu nie ma zadnej litosci... bo takie zobowiezania ze bedzie grzeczny to se niech w buciki fsadzi...nie pozwul sie sciemniac... masz byc od samego poczatku zdecydowany... kazde odstepstwo z jego strony musi spowodowac od razu niewspolmiernie wieksza reakce z waszej strony... bo poprostu twoja ewentualna poblazliwosc moze byc potraktowana jako przyzwolenie... nauczyc sie musisz nazywac zeczy po imieniu... np.. ty nie znalazles loofki - ty pszylapales syna na braniu nakotykow... kazde zdrobnienie powoduje ze sprawa zostaje odebrana jako malo powazna... a hyba sam jooz sie przekonales ze tak nie jest... pozdrawaim ps robota to sie dopiero zaczyna... |
| Karol Makowski
|
Posted: 31 Mar 2006 18:08:54 ps robota to sie dopiero zaczyna...
[...] Nie słuchaj tego biednego człowieka, który wypowiedział się przede mną. Skrzywdzisz siebie i swojego syna. Narazie skup się na tym, co powiedziała Ci terapeutka. K. |
| ...:::WISKOLER:::...
|
Posted: 31 Mar 2006 20:36:10 Dr hab. nauk wszetecznych *lechox* , na *pl.soc.uzaleznienia* , dnia *30 marzec ( czwartek) o godz. 18:09*, postawił tezę: [ciach] ps robota to sie dopiero zaczyna...
Czy Ty potrafisz pisać po polsku? A może przyszedłeś tu z jakiego forum onetowego i chcesz zaistnieć? Bo to w jaki sposób piszesz na takie coś wskazuje. PW level one. |
| lechox
|
Posted: 31 Mar 2006 22:10:41 Nie słuchaj tego biednego człowieka, który wypowiedział się przede mną.
Skrzywdzisz siebie i swojego syna. Narazie skup się na tym, co powiedziała... a czemu to stalem sie "biednym clowiekiem" ?? ...prosze nie kierowac personalnie inwektywow... {moderatorzy??} ta gropa istnioeje po to aby mjn dzielic sie doswiadczeniami i wymana pogladów, na pewno nie po to ady wzajemnie sie obrazac. A jesli cie moge prosic o rozwinecie mysli... hetnie podyskutuje... :-) |
| Małgorzata Krzyżania
|
Posted: 1 Kwi 2006 14:39:24 Pewnego dnia, a było to Fri, 31 Mar 2006 22:36:10 +0200, przyszła do mnie Czy Ty potrafisz pisać po polsku?
A może przyszedłeś tu z jakiego forum onetowego i chcesz zaistnieć? Bo to w jaki sposób piszesz na takie coś wskazuje. Dziękuję, mnie niejako nie wypadało, a czytanie tej kaszanki niszczy mi oczy. Zuzanka |
| Małgorzata Krzyżania
|
Posted: 1 Kwi 2006 14:40:55 Pewnego dnia, a było to Sat, 01 Apr 2006 00:10:41 +0200, przyszła do mnie a czemu to stalem sie "biednym clowiekiem" ?? ...prosze nie kierowac
personalnie inwektywow... {moderatorzy??} Szczerze mówiąc moderatorom to nie przeszkadza. Bardziej przeszkadzają błędy i lamerspeak, czy jak się tam nazywa pisanie "groopa" itp. Zuzanka |
| ...:::WISKOLER:::...
|
Posted: 1 Kwi 2006 16:43:25 Dr hab. nauk wszetecznych *Małgorzata Krzyżaniak* , na *pl.soc.uzaleznienia* , dnia *1 kwiecień ( sobota) o godz. 16:39*, postawił tezę: Dziękuję, mnie niejako nie wypadało, a czytanie tej kaszanki niszczy mi
oczy. NP, zawsze do usług dla Zuzanki. Mnie też oczy bolą od tego :) |
| emes
|
Posted: 2 Kwi 2006 01:50:11 No a teraz on przede wszystkim bedzie musial ciezko pracowac, zeby
odzyskac nasze zaufanie. A my oczywiscie go kontrolowac. Deklarowal (znaczy sie syn), ze mozemy go kontrolowac i sprawdzac bez zadnych ograniczen, bo on juz nie ma zamiaru. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Oczywiscie ma ograniczone kontakty z kolegami tylko do szkoly, bedzie mial sprawdzane kieszenie (wiem, ze to nie ladnie, ale teraz nie ma co na to patrzec), co pewien czas narkotesty, zadnych pieniedzy do reki, itd... Nawet musial nam to na pismie dac. bardzo współczuję twojemu dziecku. zero zaufania rodziców i terror w domu z powodu jednej lufki to doskonałe warunki, by syn się od was odwrócił i działał na przekór. a jak będzie chciał, to obejdzie wszystkie te kontrole. mam tylko nadzieję, że nie stwierdzi, że "i tak ma przej...ne" i nie zacznie łupać czegoś naprawdę groźnego. |
| Ajgor
|
Posted: 2 Kwi 2006 21:25:05 bardzo współczuję twojemu dziecku. zero zaufania rodziców i terror w
domu z powodu jednej lufki to doskonałe warunki, by syn się od was odwrócił i działał na przekór. a jak będzie chciał, to obejdzie wszystkie te kontrole. mam tylko nadzieję, że nie stwierdzi, że "i tak ma przej...ne" i nie zacznie łupać czegoś naprawdę groźnego. Czyli mu odpuscic i niech sobie jara? Co do kontroli.. Obejdzie te, o ktorych wie :) A te o ktorych istnieniu nawet nie ma pojecia? |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 . 11 . 12 . 13 . 14 . 15 . 16 .... >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.416 users miniBB.net © 2001-2009 op19 matematyka transport giełda przytulny dom computo |